„Poranny Kompas” – Jak Zacząć Dzień w Zgodzie ze Sobą? Masz czasem tak, że budzisz się rano i jedyne na co masz ochotę, to leżeć dalej? Są różne tego powody – czasem ciało daje znać, bo coś boli, ale ty skreślasz przez to już cały dzień. Innym razem nieświadomie wprowadzasz się w negatywny stan wczorajszymi myślami o problemach i dzisiejszymi myślami o wyzwaniach. A czasem – wręcz przeciwnie – stajesz na baczność, bo umysł odpala się jak szef z checklistą: „Rusz się. Powinieneś wstać. Coś Zrobić” albo „zaraz… jaka to była afirmacja?” To przykłady tego jak działamy na autopilocie. Budzimy się i robimy COŚ z automatu. Znam to doskonale, zauważyłem jak to działa i że mnie kontroluje, dlatego nie chciałem już więcej ani poranków z “bólem głowy” ani poranków, w których ktoś dyktuje mi co i jak mam robić. Przez lata sam szukałem „idealnej porannej rutyny”, wypróbowując wszystko, co proponowali guru rozwoju osobistego. Wstawałem o 5 rano, brałem zimne prysznice, robiłem pompki i przysiady, ćwiczyłem jogę, robiłem oddechy Wima Hoffa, medytowałem, prowadziłem zapiski, pisałem dzienniki wdzięczności… i wiesz co? Często czułem się jeszcze bardziej zmęczony i sfrustrowany, bo te „idealne” metody po prostu nie pasowały do mnie, albo do mojego dnia. Co więcej, czułem się jak chomik w kołowrotku. Sekret tkwi NIE w „Robieniu”, a w „Byciu” W pewnym momencie zrozumiałem, że problem nie leży w tym, co robię rano (bo robiłem dosłownie wszystko), ale w tym, z jakiego miejsca zaczynam. Czy to pochodzi z mojego wnętrza, czy może robię to co każe mi pewien system, rutyna, rytuał, który ktoś ułożył dla siebie. Zrozum mnie dobrze. Nie mam nic przeciwko np. Fenomenowi Poranka (Hala Elroda), czy Klubowi 5 rano (Robina Sharmy) – to dobre metody by zacząć – jest przecież wielu praktyków. Ale ilu z nich powtarza te rytuały w pełni świadomie i w zgodzie ze sobą i naprawdę nie zmusza siebie czy swojego ciała do robienia tego wszystkiego? Ja odkryłem u siebie, że zmuszam swoje ciało do pewnych zachowań , które są dla niego inwazyjne. Przyszła do mnie świadomość, że to nie jest w zgodzie ze mną. Nie chciałem się więcej do niczego zmuszać. I tu narodził się pomysł na „Poranny Kompas”, który nie jest kolejną listą „musisz” i „powinieneś”, tylko narzędziem, które ma Ci pomóc w czymś znacznie ważniejszym: w usłyszeniu siebie i podążaniu za tym, co jest zgodne z Twoim sercem. Usłyszeniu – to co najważniejsze zaraz po przebudzeniu, to posłuchać SIEBIE. Wsłuchać w siebie. A mówimy trzema głosami 🙂 Trzy Głosy Twojego Poranka W każdym z nas, tuż po przebudzeniu, odzywają się różne “głosy” – różne energie, które próbują przejąć ster nad dniem, po swojemu. W „Porannym Kompasie” pokazuję, jak je rozpoznać: Głos Ciała: Mówi bardzo prosto: „Jestem zmęczone”, „Potrzebuję ruchu”, “Za ciepło”, „Jest mi zimno”, “Boli”. To Twój drogowskaz – słuchaj go. Głos Umysłu: To narrator, który chce mieć plan. „Musisz to, trzeba tamto i owamto”. Często działa na autopilocie, porównuje i narzuca. Możesz go świadomie wykorzystać do nastawienia się na wybraną jakość dnia, a nie pozwolić mu na tyranizowanie. Głos Intuicji (Twoje „Ja”): To ten cichy szept, który wie, co jest dla Ciebie dobre – zanim umysł zacznie to psuć wątpliwościami. To intuicja, poczucie lekkości, wewnętrzna mądrość. Kiedy zaczynasz dzień z tego miejsca, coś w Tobie automatycznie się ustawia. Wyobraź sobie, że intuicja to kapitan statku – ona wie, dokąd płyniesz, jaki jest twój kierunek. Umysł to nawigator – on planuje trasę, sprawdza mapy, pomaga uniknąć raf. A ciało to sam statek – potrzebuje odpoczynku, paliwa i odpowiedniej konserwacji, żeby płynąć bez przeszkód. Kiedy wszystkie te elementy ze sobą współpracują, rano dzieje się coś niezwykłego. Nie musisz zrywać się na równe nogi, by spełniać cudze oczekiwania. By ułatwić to połączenie stworzyłem 10 minutowe nagranie “Poranny Kompas”, który krok po kroku NASTAWIA Cię na Twój Nalepszy Dzień. Dlaczego „Poranny Kompas” to Coś Więcej niż Rutyna czy Rytuał? Wielu z nas czuje presję bycia “produktywnym” od samego rana. Media społecznościowe i książki zalewają nas obrazami idealnych poranków. „Poranny Kompas” odwraca tę perspektywę. Zamiast pytać: „Co powinienem zrobić?”, zadajesz sobie pytanie: „Z jaką jakością chcę iść dziś przez to, co mnie czeka?” To pytanie o wspierające zasoby, bo robota zawsze się znajdzie. To nagranie pomoże Ci: Chcę, żeby wybrzmiało to bardzo mocno: „Poranny Kompas” nie jest o powtarzaniu jak mantrę tego, co mówią inni. Jest o tym, żeby wsłuchać się w siebie i podążać za tym, co jest zgodne z Tobą samym. Gotów/Gotowa na Swój Najlepszy Poranek? Jeśli czujesz, że Twoje poranki zasługują na coś więcej niż pośpiech i stres, jeśli chcesz zacząć dzień w zgodzie ze sobą, z energią i spokojem – „Poranny Kompas” jest dla Ciebie. To inwestycja w Twoje samopoczucie, Twoją produktywność (tę prawdziwą!) i jakość całego Twojego życia. Pobierz tutaj swój “Poranny Kompas” – 10 minutowe nagranie audio mp3
Jak zaufać sobie? Siła umysłu a efekt placebo w Twoim życiu
Jak zaufać sobie? Siła umysłu a efekt placebo w Twoim życiu Zaufanie do siebie to fundament świadomego i spełnionego życia. Ale jak często, stając przed ważną decyzją, podważasz swoje wybory? Ile razy się wahasz? Ile razy obawy i opinie innych zagłuszają Twój wewnętrzny głos? Wierzę, że gdybyś pozwolił sobie w pełni ufać własnej intuicji i świadomości, otworzyłbyś się na zupełnie nowe możliwości. 👉 W tym artykule odkryjesz: Prawda jest w Tobie: Odkryj wewnętrzne “wiedzenie” Zastanów się: Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek podjąć decyzję, która z logicznego punktu widzenia wydawała się irracjonalna, ale wewnętrznie czułeś, że jest słuszna? A może wręcz przeciwnie – zrobiłeś to, co „powinieneś”, bo tak doradzali inni, a potem żałowałeś? Często wiedzieliśmy, co jest dla nas najlepsze, ale zwątpiliśmy, pozwalając, by zewnętrzne opinie zagłuszyły nasz wewnętrzny głos – ten, który po prostu WIEDZIAŁ. Zamiast ufać sobie, szukaliśmy potwierdzenia na zewnątrz. Świadomość nie jest czymś, co musisz zdobywać – to coś, co już masz. To Twoje wewnętrzne „wiedzenie”. Kluczowe pytanie brzmi: czy odważysz się mu zaufać? Jeśli nie ufasz sobie, jak możesz w pełni zaufać komuś innemu, a co najważniejsze – jak możesz zauważyć życie? Efekt placebo: Potwierdzenie mocy Twojego umysłu Spójrzmy na efekt placebo – fenomen, w którym pacjenci przyjmują nieaktywną substancję (np. cukrową tabletkę), wierząc, że to lek, i doświadczają realnej poprawy stanu zdrowia. Nie dlatego, że substancja ma farmakologiczne działanie, ale dlatego, że ich organizm WIE, jak się uzdrowić. Ich ciało wierzy w uzdrowienie, zanim ono fizycznie nastąpi. Wierzy w lekarstwo w postaci substancji przyjmowanej z zewnątrz. To zjawisko jest potężnym dowodem na wpływ naszych przekonań na fizyczną rzeczywistość. Skoro ciało potrafi się uzdrowić dzięki sile wiary, to czy Twoje życie nie działa dokładnie tak samo? Jeśli ciało reaguje na myśl o uzdrowieniu, to czy całe Twoje życie nie reaguje na myśl o sukcesie, spełnieniu czy obfitości? Jeśli placebo działa, bo wierzymy w jego moc, to co byłoby możliwe, gdybyś świadomie wykorzystał ten mechanizm w innych aspektach życia? Jakie przekonania codziennie „zażywasz”? Czy wspierają Cię, czy Cię ograniczają? Twoje przekonania kształtują Twoją rzeczywistość To, w co wierzysz, staje się Twoją rzeczywistością. Jeśli głęboko wierzysz, że coś jest niemożliwe, Twój umysł będzie nieświadomie wyszukiwał dowody na potwierdzenie tej tezy. Jeśli wierzysz, że jesteś niewystarczający, Twoja rzeczywistość będzie odbiciem tego przekonania. Na szczęście, działa to również w drugą stronę. Jeśli wierzysz, że świat jest pełen szans, zaczniesz je dostrzegać tam, gdzie inni widzą tylko przeszkody. Jeśli uwierzysz, że jesteś wystarczający i zasługujesz na to, co najlepsze, zaczniesz doświadczać tego w swoim życiu. Prawda nie leży w „obiektywnych” faktach czy opiniach innych, ale w tym, co jest prawdziwe i autentyczne dla Ciebie. Przekraczanie ram: Nauka a intuicja Żyjemy w świecie, w którym dominującym modelem jest podejście naukowe – to, co nie zostało zbadane i potwierdzone, często budzi wątpliwości. To silnie zakorzeniony paradygmat, który przez wieki był chroniony, a dziś wiąże się z nim autorytet i wiarygodność. Jednak czy to oznacza, że coś przestaje istnieć tylko dlatego, że nauka jeszcze tego nie zbadała? Przecież kiedyś nie mieliśmy dowodów na istnienie bakterii, a ludzie chorowali. Wierzono, że Ziemia jest płaska. Loty w kosmos i elektryczność były science fiction. Nauka jest potężnym narzędziem, ale bada tylko to, co już weszło w jej pole zainteresowań. A co z tym, czego jeszcze nie zbadała? Może prawda jest taka, że najpierw trzeba w coś uwierzyć, by zacząć to dostrzegać? Jeśli efekt placebo działa, jeśli Twój umysł potrafi wpływać na zdrowie, to co jeszcze może zrobić? Czy może sprawić, że podejmiesz decyzje, które poprowadzą Cię do życia, jakiego pragniesz? A może to właśnie brak zaufania do siebie blokuje Cię przed tym? Czy na pewno potrzebujesz zewnętrznych dowodów, czy może wystarczy, że zaufasz temu, co już wiesz? Wybieraj to, co sprawia, że czujesz się dobrze W świecie, w którym nieustannie słyszysz, co „powinieneś” robić, mieć i osiągać, łatwo zatracić własny głos. Od najmłodszych lat otrzymujesz instrukcje: jak masz się zachowywać, co mówić, jak wyglądać. I choć nikt głośno tego nie powie, podświadomy przekaz jest jasny: „Rób to, co wszyscy. Dostosuj się. Nie wychylaj się.” A co, jeśli kluczem do pełni życia jest dokładnie odwrotny kierunek? A jeśli zamiast pytać, czego oczekuje świat, po prostu zaczniesz robić to, co naprawdę chcesz i co sprawia Ci autentyczną radość? Logika często podpowiada jedno, ale serce – zupełnie co innego. Komu zaufać? Świadome kreowanie rzeczywistości: Ty decydujesz, co działa A co, jeśli zamiast analizować i kalkulować, po prostu zaczniesz słuchać siebie? Twoje ciało, Twoje emocje – one nie kłamią, dają Ci precyzyjne wskazówki. Jeśli coś sprawia, że czujesz się lżej, spokojniej, radośniej – to jest właściwy kierunek dla Ciebie. Jeśli natomiast coś w Tobie się napina, kurczy, męczy Cię i blokuje – może czas to puścić? Nie ma złych wyborów, są tylko doświadczenia, które przybliżają Cię do tego, kim chcesz się stać. Kluczowe pytanie, które warto zadawać sobie każdego dnia, brzmi: „Czy to, co teraz robię, sprawia, że czuję się dobrze?” Jeśli odpowiedź brzmi „tak” – kontynuuj. Jeśli „nie” – zastanów się, co możesz zmienić. Nie potrzebujesz naukowych dowodów, aby wiedzieć, że coś Ci służy. Jeśli coś sprawia, że Twoje życie jest lepsze, pełniejsze, bardziej prawdziwe – to po prostu to rób. Może to być medytacja, taniec, spacery o wschodzie słońca, czy Twój nietypowy rytuał, który dla innych jest „dziwny”, ale dla Ciebie działa. Pamiętaj, to Twoje życie – nie musisz niczego nikomu udowadniać. A co, jeśli popełnię błąd, a inni powiedzą „a nie mówiłem”? A co, jeśli to nie będzie błąd, tylko lekcja, której właśnie potrzebowałeś? Każde doświadczenie – nawet to, które wydaje się „porażką” – prowadzi Cię dalej. Czasem trzeba się zgubić, żeby odkryć nowe ścieżki. Jeśli ktoś powie: „Widzisz, a nie mówiłem/mówiłam”? To nie jest ich droga. To Twoja. Oni patrzą przez swoją mapę rzeczywistości, Ty przez swoją. Oni może wybrali bezpieczeństwo, a Ty wybierasz zaufanie do siebie. I wiesz co? To jest odwaga. Jak powiedział Bruce Lee: „Nikt nie będzie mówił, jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze”. Pamiętaj o tym, bo tutaj, teraz, masz tylko jedno życie. Jakbyś je przeżył, gdybyś miał
Jak rozpoznać, że to nie Twoje emocje?
Jak rozpoznać, że to nie Twoje emocje? Czy u Ciebie czasem pojawia się uczucie lęku albo niepokoju i nie wiesz, skąd to się wzięło, skąd przyszło? Bywa nawet, że zaraz po przebudzeniu. A nic konkretnego się nie wydarzyło, ani w nocy ani wczoraj. 👉 Czy tak bywa u Ciebie? W ostatnich miesiącach wiele osób doświadcza różnych intensywności.Czują lęk, złość, strach, niepokój, smutek… ale nie potrafią określić, skąd się to wzięło.Nie było żadnego wyraźnego powodu. Po prostu się pojawiło. 👉 Czy to brzmi znajomo? Nie tylko Ty tak się czujesz. Szczególnie teraz. W obliczu ostatnich wydarzeń, wyborów w Polsce i napięć w mediach, nielekkiej sytuacji międzynarodowej (wojny, gospodarcze napięcia miedzy krajami), jesteśmy bombardowani bodźcami – informacjami, opiniami, emocjami innych. Co więcej nieświadomie odbieramy te emocje jak odbiornik z anteną. TAK! Jesteś jak odbiornik ;-) Ludzkie ciało jest niezwykle czułe – energetycznie i emocjonalnie. Bardziej czułe niż do tej pory sądziłeś. Jesteśmy nie tylko nadawcami, ale i odbiornikami tego, co dzieje się wokół.Kiedy wchodzisz do pomieszczenia naładowanego emocjami – czujesz to od razu, że jest gęsto, „siekiera wisi w powietrzu”. Bo Twoje ciało ma takie zdolności. I to nie koniec.Kiedy w zbiorowym polu informacyjnym pojawia się lęk, często zaczynamy go czuć… nawet jeśli nie jest nasz. Ale nikt nas nie nauczył, jak odróżniać emocje własne od przejętych. Uczymy się tylko przez doświadczenie, że skoro odczuwamy pewne emocje, pojawiają się jakieś myśli – to my sami je produkujemy. 👉 A co jeśli powiem Ci, że one wcale nie muszą należeć do nas? To co sami produkujemy – to projekcie na podstawie tych myśli i odczuć, ponieważ ich nie kwestionujemy. Za to wpadamy w spiralę osądów: „coś jest ze mną nie tak”, „mam słabą psychikę”, „jestem zbyt wrażliwy”. I wewnętrzna katastrofa murowana 🙂 👉 A co, jeśli to nigdy nie było Twoje? Pytanie, które może zmienić wszystko: 👉 „Czy to, co teraz czuję, naprawdę należy do mnie?” To pytanie nie wymaga logicznej odpowiedzi. Raczej pozwala Ci złapać przestrzeń. Odetchnąć. Zobaczyć, czy emocja, która Cię przygniata, nie pojawiła się przypadkiem po obejrzeniu wiadomości, wejściu do zatłoczonego miejsca, rozmowie z kimś w napięciu…Często zauważysz, że po prostu ją przejąłeś – jak sygnał radiowy. Ale możesz też zdecydować, że nie musisz jej dalej nosić. Jak możesz zacząć? ✅ Zatrzymaj się na chwilę i zadaj pytanie: „Czy to moje?”✅ Zamiast analizować – poczuj. Jeśli czujesz się lżej: to nie Twoje. Jeśli czujesz skurcz, ciężkość – odeślij skąd przyszło, oddychaj i pozwól temu się rozproszyć. Dlaczego to ważne właśnie teraz? Bo życie w polu zbiorowego lęku, oburzenia i podziałów – nie służy nikomu. Im więcej osób zacznie zauważać, co jest ich, a co nie, tym więcej przestrzeni pojawi się w rzeczywistości. A stamtąd dopiero można wybierać świadomie. W świecie przeładowanym informacją, Twoja świadomość to Twój kompas. 💡 Co jeśli 80% tego, co dziś czujesz… nie ma nic wspólnego z Tobą? Nie chodzi o to, by się odcinać. Chodzi o to, by być obecnym – i wybrać: co przyjmuję, a co puszczam. Jeśli chcesz nauczyć się pracy z energią, rozróżniania emocji i uwalniania tego, co nie jest Twoje – zapraszam Cię na kurs Access Bars® – sprawdź termin i miejsce na stronie 123Bars.pl.
Ruszyły zapisy na Certyfikowany Kurs Access BARS® w Katowicach
Ruszyły zapisy na Certyfikowany Kurs Access BARS® Jeśli szukasz sposobu na poprawę jakości swojego życia, odzyskanie wewnętrznej równowagi i spokoju, redukcję stresu – mam dla Ciebie idealną propozycję. Ruszyły zapisy na Certyfikowany Kurs Access BARS® w Katowicach! To wyjątkowa okazja, by nauczyć się skutecznej techniki, która pozwala uwolnić blokady energetyczne, zredukować stres i wprowadzić więcej lekkości w życiu. Access BARS® to przyjemny proces energetyczny polegający na subtelnym dotyku opuszkami palców określonych 32 punktów na głowie. Każdy z tych punktów przechowuje elektromagnetyczne wzorce związane z naszymi przekonaniami, emocjami, nawykam i doświadczeniami. Dotyk powoduje ich uwolnienie i prowadzi do lepszego samopoczucia w takich stanach jak depresja, stres, niepokój, bezsenność, uczucie przytłoczenia i chaosu, w stanach napięć fizycznych i emocjonalnych. Uwolniony (“opróżniony”) punkt przestaje stanowić barierę w przepływie. Tworzy się przestrzeń, która daje dostęp do niezmąconej świadomości i pojawia się naturalna lekkość umysłu. Osoby, które otrzymują Barsy, mówią, że sesje dają: Efekty jak po wielogodzinnej medytacji Uczestnicy sesji Access BARS® nazywają to doświadczenie komputerowym przyciskiem DEL albo procesem defragmentacji mózgu (jak dysku twardego w komputerze). Wstają jak po dobrym śnie lub intensywnej wielogodzinnej medytacji (dlatego BARS nazywany jest często “medytacją dla leniwych” ;)). Podczas procesu częstotliwość fal mózgowych zwalnia do poziomu 4-8 Hz (Theta), co charakterystyczne jest dla stanu medytacji lub głębokiego snu.Jednakże jedna godzina Access BARS® przynosi wielokrotnie większe korzyści niż najgłębsza i najdłuższa medytacja. Kurs trwa 1 dzień, w godzinach 10:00-18:00. Każdy uczestnik otrzymuje międzynarodowy certyfikat uczestnictwa, który uprawnia do odpłatnej praktyki w zakresie procesu Access BARS® na całym świecie. W kursie mogą uczestniczyć dzieci i młodzież, którzy także otrzymują certyfikat. Najbliższy termin:Katowice – 26.04.2025Wrocław – TBCKraków – TBCWarszawa – TBC Szczegóły i zapisy na stronie:Certyfikowany 1-dniowy Kurs Access BARS®
Jak Skutecznie Radzić Sobie z Lękiem i Niepokojem: 10+ Sprawdzonych Metod
Jak Skutecznie Radzić Sobie z Lękiem i Niepokojem: 10+ Sprawdzonych Metod Lęk i niepokój to stany emocjonalne, z którymi mierzy się niemal każdy z nas w różnych momentach życia. Mogą one skutecznie utrudniać codzienne funkcjonowanie i osiąganie celów, sabotując dążenia do realizacji marzeń. Czy kiedykolwiek próbowałeś wielu różnych technik radzenia sobie z lękiem, ale wydawały się one nieskuteczne? Może jest to kwestia nie samej metody, ale Twojego podejścia do jej stosowania. W dzisiejszym wpisie, zainspirowanym 6. odcinkiem podcastu Czas na Życie Marzeń, poruszymy temat 10+ metod na radzenie sobie z negatywnymi emocjami, które mogą sabotować Twoje działania. Dowiesz się również, jakie mechanizm leży u podstaw skutecznego zarządzania swoimi emocjami. Zrozum mechanizm działania swoich emocji Wiedza na temat tego, co dzieje się w Twoim ciele i umyśle podczas odczuwania lęku czy niepokoju, to pierwszy krok w radzeniu sobie z tymi stanami emocjonalnymi. Jak “mówi” Trójkąt Poznawczy, koncepcja psychologiczna wykorzystywana m.in. w terapii poznawczo-behawioralnej, nasze myśli, emocje i zachowania są ze sobą ściśle powiązane. Trójkąt Poznawczy: Myśli, Emocje, Zachowanie Warto pamiętać, że świadoma kontrola nad swoimi myślami, emocjami i fizjologią jest kluczem do skutecznej pracy nad emocjami. Skup się na tym, na co masz wpływ Jak mówi klasyk rozwoju osobistego, Stephen Covey, każdy z nas posiada strefę wpływu i strefę zainteresowania. Przykładem jest sytuacja, w której obawiasz się problemów ekonomicznych, politycznych czy zdrowotnych, na które nie masz bezpośredniego wpływu. Klucz do zmniejszenia lęku polega na tym, aby skoncentrować energię na tym, na co mamy realny wpływ. Skoro nie mamy na coś realnego wpływu, to po co zawracać sobie tym głowę? 🙂 Twoja strefa wpływu obejmuje: Masz wybór – Twoje myśli to Twoja odpowiedzialność Między bodźcem a reakcją jest przestrzeń. W tej przestrzeni tkwi nasza siła wyboru reakcji.Victor Frankl, autor książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu” Każde uczucie lęku jest wynikiem reakcji na sytuację, a nie samej sytuacji. Wybierając świadomie swoje myśli i reakcje, możemy zapanować nad emocjami. 10+ sposobów na radzenie sobie z lękiem i napięciem Oto 10 i więcej skutecznych sposobów na zarządzanie lękiem i napięciem. Oto one: Podsumowanie Radzenie sobie z lękiem i niepokojem wymaga zrozumienia trzech fundamentów: Trójkąta Poznawczego, strefy wpływu oraz świadomego wyboru myśli. To, na co się zdecydujesz, ma kluczowe znaczenie dla tego, jak zarządzasz swoimi emocjami. Wprowadzenie do codziennego życia przynajmniej kilku z przedstawionych technik pomoże Ci zmniejszyć negatywne emocje i przywrócić równowagę. Pamiętaj, że masz wybór – swoich myśli, emocji i zachowania 🙂 Podcast Tekst powstał na podstawie transkrypcji odcinka podcastu “Czas na Życie Marzeń“, którego jestem autorem.Zapraszam także na dedykowaną podstronę, na której możesz zapisać się na powiadomienia e-mail (Newsletter) o nowych odcinkach, a także zasubskrybować Podcast na Spotify, Apple Podcasts czy YouTube. Możesz go posłuchać między innymi na moim kanale YouTube:
Jak ostatecznie zerwać z prokrastynacją?
Jak ostatecznie zerwać z prokrastynacją? Benjamin Franklin w jednym ze swoich listów napisał: „Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki”. Faktem jest, że jutro możesz umrzeć. Nie znasz daty ani godziny. Życie niezaprzeczalnie grozi śmiercią. W zasadzie nigdy nie wyjdziesz z niego żywy. Więc dlaczego żyjesz, jakby Twoje życie miało się nie skończyć? Jak to jest, że odkładamy na później swoje marzenia? Jak temu zaradzić? Prokrastynacja Odkładanie na później, czyli prokrastynacja, to zjawisko, które dotyczy nas wszystkich. Bardzo podoba mi się popularne określenie, że „Prokrastynacja jest jak karta kredytowa: daje dużo radości kiedy wydajesz, dopóki nie dostaniesz rachunku do zapłaty”. Odkładanie na później to prawdziwy złodziej marzeń. A gdyby tak odłożyć na później prokrastynację samą w sobie? Jakby to było? Mistrz prokrastynacji Jeszcze kilka lat temu należałem do czołówki światowych odkładaczy na później. Mam milion pomysłów i wiem, jak je zrealizować, ale przez odkładanie na później położyłem na łopatki wiele projektów. Często sabotowałem siebie przez nadmierne przygotowania. Z czasem nauczyłem się akceptować to, że odkładam trudne zadania i szedłem spać. Musiało mi się już mocno palić koło tyłka, żeby zabrać się za coś ważnego. Zrozumiałem, że mogłem ten czas poświęcić swoim dzieciom i jak tak dalej pójdzie, przeprokrastynuję całe dzieciństwo swoich dzieci i resztę swojego życia. „Kiedy mówisz czemuś tak, mówisz nie prawie wszystkiemu innemu. Każdy wybór ma wbudowany koszt alternatywny”. Dr Benjamin Hardy Wybieram niezwykły powód, żeby coś zmienić, zamiast zwykłej wymówki, żeby tego nie robić. Strategia, która zmieni Twoje życieTrzy podejścia do pokonania prokrastynacji 1. Świadomość Musisz zrozumieć, dlaczego odkładasz na później. Czy to perfekcjonizm, lęk przed porażką, brak motywacji czy przytłoczenie? Znajdź myśl lub uczucie, które jest “włącznikiem”. Prokrastynacja staje się nawykiem, który można zmienić. 2. Zarządzanie zadaniami i czasem Stosuj KAIZEN, ustal realistyczne cele czasowe i korzystaj z techniki POMODORO (praca w cyklach np. 25 minut). Planuj miesiąc, tydzień i każdy dzień, określając priorytety. Jednocześnie pamiętaj, by nie zatracić się w “chomiczym kołowrotku” – równie niebezpieczny jak prokrastynacja dla Twoich projektów jest pracoholizm. 3. Terapia szokowa Jak by to zmieniło Twoje życie, gdybyś strach przed śmiercią przemienił w strach przed odkładaniem na później? Mam dla Ciebie narzędzie, które może być zbawienne w procesie podejmowania decyzji o działaniu lub nie działaniu. Metoda nazywa się Deathbed Gut Check.Jej twórcą jest Kate Manser, która po utracie trzech przyjaciół w ciągu sześciu miesięcy, zrozumiała, że nie ma kontroli nad tym, kiedy i jak umrze, ale ma pełną kontrolę nad tym, jak żyje. Jej największe lęki stały się jej najgłębszym źródłem motywacji. Stworzyła ruch, który pomaga ludziom żyć, zanim umrą. Napisała książkę, która pomaga stawić czoła strachowi przed śmiercią, aby żyć swoim najbardziej znaczącym życiem. 3 kroki do zastosowania metody Deathbed Gut Check: Jeśli masz trudności w zastosowaniu tego ćwiczenia lub potrzebujesz profesjonalnego wsparcia, zapraszam do kontaktu przez moją stronę PiotrCygan.pl. Umów się ze mną na bezpłatną 30-minutową wstępną konsultację. „Pamięć o tym, że wkrótce umrę, jest najważniejszym narzędziem, jakie kiedykolwiek spotkałem, które mogło mi pomóc dokonywać ważnych wyborów w życiu”. Steve Jobs Końcowe myśli Wszyscy jesteśmy w procesie uczenia się i doskonalenia. Każdy odkłada na później – każdy co innego w innym stopniu. Czasem odkładamy na później ważne rzeczy by zając się tym co przyjemniejsze, po prostu – może to być wskazówka co jest dla nas w życiu ważne – może warto byłoby przyjrzeć się wartościom? Jutro możesz umrzeć. Niezależnie od stanu zdrowia, nie znasz daty ani godziny. Ktoś kto cieszy się dobrym zdrowiem, jutro może zginąć w wypadku.Życie niezaprzeczalnie grozi śmiercią. W zasadzie nigdy nie wyjdziesz z niego żywy. To śmiertelnie prawdziwe. Więc dlaczego żyjesz tak jakby Twoje życie miało się nie skończyć? Co jeszcze jest możliwe póki żyjesz? Jest tylko jedno ryzyko, którego powinieneś unikać za wszelką cenę – ryzyka nie robienia tego co w Twojej duszy gra – czyli Życia Marzeń. Może warto złapać byka za rogi i przejść do działania pamiętając, że JUTRO MOŻESZ UMRZEĆ?Więc żyj dzisiaj. Tekst powstał na podstawie transkrypcji odcinka podcastu “Czas na Życie Marzeń“, którego jestem autorem.Zapraszam także na dedykowaną podstronę, na której możesz zapisać się na powiadomienia e-mail (Newsletter) o nowych odcinkach a także zasubskrybować Podcast na Spotify, Apple Podcasts czy Spreaker. Możesz go posłuchać między innymi na moim kanale YouTube:
